Nie bój się e-booka

Bardzo podoba mi się fakt, że żyjemy w XXI wieku. Mamy technologię, co jest totalnie super. Myślę, że z technologią trzeba być „na ty”, chociaż nie zawsze wychodziłam z takiego założenia.

Generalnie dzisiejszy wpis napisałam w kontekście e-booków, a popchnął mnie do tego komentarz jednego z Panów, który udzielił się na FB „Polskie Kundelki (Amazon Kindle Polska)”- tak, jestem posiadaczką Kindla i uważam, że to były jedne z najlepiej wydanych pieniędzy.

Wydawało mi się, że czasy dziwnych dyskusji „E-book czy papier? Co jest lepsze?” już minęły. Czytniki wyszły kilka milionów lat temu, w perspektywie rozwoju technologii, a ja ciągle czytam głupie komentarze ludzi, którzy nie potrafią posługiwać się sprzętem, a potem szerzą swoją głupotę w Internetach. Przez dwa dni zastanawiałam się, czy jest sens, abym robiła ten wpis, ale postanowiłam wypisać, jakie wg mnie są plusy posiadania czytnika i dlaczego warto go mieć.

Ostatnio w sieci panuje moda na „bądź jak”. Na pewno to kojarzycie- jest tego pełno, a niektóre są naprawdę zabawne. Wracając do e-booków na FB „Polskie Kundelki” pojawił się następujący wpis:

Facebook- Polskie Kundelki (Amazon Kindle Polska)

Facebook- Polskie Kundelki (Amazon Kindle Polska)

A pod owym wpisem komentarz:

Facebook- komentarz

Facebook- komentarz

W tym momencie powinna zapaść cisza i powinny grać świerszcze jak w amerykańskich filmach:

 

Hello! W jakich czasach ja żyję? Zatem bez niepotrzebnego generowania masy słów, przejdę do konkretów, dlaczego e-booki są super:

  1. W torebce zamiast grubej książki, mamy malutki czytnik, który mieści w sobie całą naszą biblioteczkę. Miejsce wolne od grubej książki możemy poświęcić, na coś innego np. kosmetyczkę albo super zdrowy koktajl, który kupiłyśmy tylko po to, żeby zrobić fotkę na Instagrama i pochwalić się, że jesteśmy FIT 🙂
  2. Czytniki coraz częściej mają podświetlany ekran (np. Kindle Paperwhite), co jest super wygodne w komunikacji miejskiej w okresie jesienno- zimowym (czytaj: kiedy o godzinie 15:30 jest ciemno jak w dupie).
  3. Nie, od czytnika oczy nie bolą bardziej niż od zwykłej książki. To jest czytnik, a nie tablet. Czytnik jest wykonany w taki sposób, aby był dla nas jak najbardziej komfortowy w użytkowaniu.
  4. W dzisiejszych czasach każda nowa książka, która jest wydawana w wersji papierowej, ma też swój odpowiednik w formie e-booka. To jest super, bo taką nowość od momentu zakupu w sieci, mamy na swoim urządzeniu w przeciągu kilku minut. Bez ruszania się z domu i bez czekania na kuriera. Bajka!
  5. Punkt 4. powinien być szczególnie ważny dla osób, które nie mieszkają/ pracują w dużym mieście i nie mają dostępu do promocji książek papierowych w takich księgarniach sieciowych jak Empik (który i tak się ceni nie-wiadomo-za-co) czy Matras. E-booki są wam ratunkiem, abyście byli na topie w kwestii tego, co się aktualnie czyta 🙂
  6. Jest bardzo dużo różnych promocji na e-booki. Ba! Są strony, które te promocje wyszukują dla nas: http://upolujebooka.pl/. Znowu niewiele musisz robić, leniwa larwo! 🙂 Wyjątkiem w kwestii ceny, mogą być książki naukowe, które z zasady są drogie. Zawsze.
  7. Coraz więcej czytników ma wbudowane słowniki, co ułatwia czytanie e-booków w innych językach.
  8. W większości czytników masz już możliwość zaznaczania i/lub podkreślania ulubionych/ważnych fragmentów.

To są chyba najważniejsze punkty, jakie przychodzą mi na myśl. Ja, zanim zdecydowałam się kupić Kindle, najpierw przegrzebałam serwis Świat Czytników (http://swiatczytnikow.pl/). Jest tam bardzo dużo przydatnych informacji, a autor serwisu oczywiście posiada FB, gdzie chętnie odpowiada na pytania i informuje nas o bieżących promocjach.

Pozostała jeszcze jedna rzecz, którą chcę powiedzieć o e-bookach. Pamiętaj, kupując czytnik, nie oddajesz duszy diabłu, a korzystanie z tego urządzenia nie jest deklaracją, że zrzekasz się praw do dotykania książki papierowej. Papier jest super, ale szybciej i taniej jest kupić e-booka, a jakość czytania nie jest gorsza 🙂 Osobiście zachowuję równowagę i sięgam po jedno i drugie. Można? Można! 🙂

Jeżeli masz czytnik, podziel się swoimi odczuciami, a może wspólnie przekonamy innych, że akurat e-booków nie musimy się bać w tej technologicznie zawiłej rzeczywistości 🙂

 

Pozdrawiam,

Ania

 

 

 

Podobało się?

← Previous post

Next post →

2 Comments

  1. Zgadzam się w całej rozciągłości.:) Kocham papier i korzystam z tej wersji w domu, ale poza domem (a zwłaszcza na urlopie) nie wyobrażam sobie dźwigania kilku książek.

Dodaj komentarz

RSS
Facebook
Facebook
PINTEREST
PINTEREST
INSTAGRAM