Być kobietą – najgorsza rzecz

Na pewno kojarzycie piosenkę „Być kobietą” z lat 90′. Myślę, że Alicja Majewska, która ją śpiewała, nie mogła  wiedzieć, co dla dzisiejszej kobiety będzie to oznaczało. „Pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże […]” mogą być dla nas najmniejszym problemem.  Sama nie wierzę w to, że dzisiaj poruszam temat polityki.

Zawsze tego unikałam. Unikałam rozmów o polityce jak mogłam z różnych powodów. Z perspektywy czasu stwierdzam, że nigdy nie miałam poczucia, że polityka tak bardzo mnie dotyka. W ciągu ostatnich tygodni, jako kobieta doświadczam tego, że to już nie jest dotyk. To jest chamskie, bezczelne wchodzenie do moich majtek. To jest istny gwałt na moich prawach jako kobiety.

Mamy czego się bać

Oczywiście mówię tutaj o ustawie antyaborcyjnej, która jest szkodliwa dla każdej kobiety, dla rozwoju medycyny w Polsce w kontekście badań prenatalnych, dla naszego poczucia bezpieczeństwa i poczucia, że państwo się nami opiekuje. Lekarze nie będą podejmowali się ratowania naszego życia w chwili zagrożenia, ponieważ będą się bali, że trafią za kratki. Nie wspomnę o edukacji seksualnej, jako że tej i tak nigdy dobrej nie było.

Jestem wkurzona i przerażona. Uważam, że jedyne co mi się w życiu nie udało, to to, że urodziłam się kobietą. Nie daj Boże, że kiedyś zajdę w ciążę i będę miała córkę. Biologiczna porażka na całej linii.

Nie zgadzasz się z ustawą antyaborcyjną? Pokaż to!

Po raz pierwszy czuję potrzebę walki o siebie. Idę na protest. Będę krzyczała ile sił w płucach. Nie zgadzam się, żeby ktoś podejmował za mnie decyzje. Czy Ty jako kobieta – kształcisz się, pracujesz, rozwijasz po to, żeby ktoś Ci mówił, co masz robić? Nie! Zatem jeżeli nie zgadzasz się z ustawą antyaborcyjną, także ruszaj na protest i pokaż co o tym myślisz. Jeżeli wrzuciłaś na FB zdjęcie, które otagowałaś #czarnyprotes lub #blackprotest – to super, ale potrzebujemy znacznie więcej. Samo zdjęcie i like nie wystarczy.

W całej Polsce są organizowane demonstracje. Na FB „Czarny Protest trwa!” możecie znaleźć szczegóły, co do dnia, godziny i miejsca. Ja wybieram się na Demonstrację „Żarty się skończyły!” w Warszawie, dnia 1 października o godzinie 13:00. Spotykamy się pod samym Sejmem, aby wspólnie pokazać, że PiS-ISIS nie może nas ignorować! Nie może ignorować naszego głosu.

Przyszedł czas, kiedy trzeba pokazać nasze oburzenie, złość, brak zgody na prawo, które krzywdzi kobiety. Zrezygnuj jednego dnia ze swoich planów i idź – pokaż, że jesteś z nami – kobietami. Tu nie chodzi o aborcję, tu chodzi o prawo wyboru.

Jeżeli jeszcze z jakiegoś powodu nie zapoznałaś się z projektem liberalizacji ustawy aborcyjnej, to zapraszam tu: http://www.ratujmykobiety.pl/index.php/ustawa

Podobało się?

← Previous post

Next post →

1 Comment

  1. Ja podobnie myślę, ale nie będę nigdy żałować, że jestem kobietą 🙂
    Pisałam na ten temat tutaj: https://iwonaturzanska.pl/2016/10/03/aborcja-czarny-protest/

Dodaj komentarz

RSS
Facebook
Facebook
PINTEREST
PINTEREST
INSTAGRAM