Subiektywnie o przyjaźni

Masz znajomych a FB, którzy z uwielbieniem wrzucają mądre cytaty? Tak? A czy widzisz, że istnieje pewna „moda” na cytaty? Gdzie się nie obejrzysz na FB, to wszędzie widzisz ten sam fragment książki, piosenki itp.? Ja właśnie na swoim Facebooku co chwilę widzę, jeden konkretny cytat, który dotyczy przyjaźni. No, może nie tak samej przyjaźni, jak naszej otwartości na nowe relacje.

Cytat o przyjaźni – Pokolenie Ikea

O jakim cytacie mowa? A no o tym:

„Przyjaźń wymaga dużej ilości taniego alkoholu, długich rozmów do świtu, długich podróży zapchanym pociągiem, a czasem i trzymania za włosy, gdy ktoś rzyga do kibla, choć to ostatnie to raczej w przypadku kobiet.

A w miarę upływu czasu coraz trudniej jest poznawać kogoś nowego, bo zamykamy się na takie doznania, stajemy się coraz bardziej cyniczni i podejrzliwi. Nie jesteśmy w stanie już się otworzyć, tak jak to było, kiedy się miało osiemnaście lat.”

Jeżeli na swoim Facebooku śledzisz Pokolenie Ikea, to na pewno wiesz, że cytat ten pochodzi od Piotra C. z książki „BRUD”.

Samej książki nie czytałam, zatem nie będę się odnosiła do całości. Natomiast ta pozycja ląduje na moją listę „Must Read”. Chciałabym skupić się tylko na tym cytacie, bo jest to dobry punkt startowy do dyskusji o przyjaźni. No, i o jej zawieraniu, rzecz jasna.

Czym jest przyjaźń – definicja

No właśnie, hehehe… Nie ma z czego się śmiać. Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest tak samo trudna, jak odpowiedź na pytanie „Czym jest miłość”. Załóżmy, że mamy pięć lat i pytamy „Czym jest przyjaźń?”. Mnie osobiście ciężko byłoby wytłumaczyć dziecku, co to właściwie jest.

Mój tata kiedyś jak czegoś nie potrafił mi wytłumaczyć, to sięgał po encyklopedię lub słownik języka polskiego i dawaj! Czytamy i tłumaczymy z polskiego na dziecięce. Ja po wersję papierową nie sięgnę, ponieważ takiej w mieszkaniu nie posiadam, ale za to mam Internet.

Wpisuję w wyszukiwarkę frazę „przyjaźń”. I hyc! Papcio Google powiada, że w swych zbiorach posiada około 5 350 000 podstron, które potencjalnie mogą odpowiedzieć na moje pytanie. Chyba nie podejrzewasz mnie o to, że przeczytam je wszystkie. Wikipedię pozostawiam w tyle i szukam słownika. O! Jest!

„1. bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej szczerości, życzliwości, zaufaniu, możności polegania na kimś w każdej sytuacji;
2. życzliwość, serdeczność okazywana komuś”.

Subiektywnie o przyjaźni

No dobrze, znamy słownikową definicję przyjaźni. Na pewno powstało wiele mądrych i ciekawych książek na ten temat. Ja chcę w tym miejscu przedstawić moją subiektywną definicję oraz odnieść się do cytatu, który pochodzi z książki „BRUD”.

Oczywiście, przyjaźń to szczerość, życzliwość, zaufanie. Fakt, że możemy liczyć na przyjaciela, jest cudownym uczuciem. Jednak musimy pamiętać, że przyjaźń jest relacją między dwiema jednostkami, nad którą trzeba pracować. Moim zdaniem przyjacielem nie jest osoba, z którą zawsze jest miło, fajnie i przyjemnie. Przyjacielem jest osoba, z którą mimo trudnych chwil, dalej dbamy i pracujemy nad tą relacją. Kiedy jesteśmy dla siebie wyrozumiali, cierpliwi i przyjmujemy siebie nawzajem z całym inwentarzem i akceptujemy swoje wady i zalety. A najważniejsze jest to, że nie mamy wobec siebie oczekiwań. Po prostu jesteśmy „razem”.

Chcę się odnieść do drugiej części cytatu. Do fragmentu, który mówi o tym, że mamy problem z otworzeniem się na nowe znajomości. W mojej subiektywnej ocenie nie zawsze w tym jest problem. Problem jest w tym, że doba ma 24h, a w momencie gdy mamy pracę, rodzinę, obowiązki i tak niewiele czasu, to po prostu, wolimy zainwestować go w pielęgnację istniejących już relacji. I to też jest w porządku! Rozumiesz, o co mi chodzi? Nie musisz mieć 100 przyjaciół. Wystarczy garstka, ale zadbana 😉

A Ty? Czym dla Ciebie jest przyjaźń? Czy masz czas na tworzenie nowych relacji? Czy faktycznie „zamykasz się na takie doznania”?

 

 

Słownik: http://sjp.pl/przyja%C5%BA%C5%84

Podobało się?

← Previous post

Next post →

2 Comments

  1. Jest dużo prawdy w poznawaniu nowych osób, które mogłoby być naszymi przyjaciółmi. U mnie nie ma to tak jak u Ciebie żadnego związku z czasem. Po prostu jestem już tak bardzo doświadczona, że nie mam zamiaru za bardzo nowym osobom opowiadać tego, co było kiedyś (potrzebuję tego, by ktoś rozumiał dlaczego jestem taka, a nie inna), starzy przyjaciele natomiast przeżyli to ze mną i to po prostu wiedzą.

Dodaj komentarz

RSS
Facebook
Facebook
PINTEREST
PINTEREST
INSTAGRAM