Instagram – bądź piękna i wysportowana

Przeglądając Instagram możemy natknąć się na piękne kobiety. Smukłe ciała, delikatne zarysy mięśni, sterczące cycki, piękna jednolita cera i duże oczy. Często zachodzę w głowę, jak to jest możliwe. Instagram to dzieło samego Szatana, który chce wprowadzić w kompleksy mnie – normalną kobietę. Tyle atrakcyjnych babek w jednym miejscu! Czy na pewno?

#nomakeup, #nofilter

Tak, tak. Nawet jeśli przesyłają zdjęcia #nomakeup, #nofilter to i tak kłamią. Akurat złapały dobre światło, a cień padał w odpowiednie rejony twarzy. Wiem to, bo sama robię tak samo. Albo akurat mają owulację. Każda kobieta wygląda pięknie podczas owulacji. Nie dajcie się zwieść. Ręka do góry, kto widział zdjęcie robione przy ciepłym, żółtym świetle. Ja nie widziałam, a na Instagram wchodzę kilka razy dziennie. A wiesz, dlaczego takiego nie ma? Bo nikt przy ciepłym, żółtym świetle nie wychodzi dobrze. Nikt! Gęste, lśniące włosy? Albo łut szczęścia i dziewczyna postanowiła odpowiednio wykorzystać good hair day, albo wróciła właśnie od fryzjera.

Odpowiednia poza do zdjęcia

Byłam na siłowni (true story) i akurat na sali byłam tylko ja i jeszcze jedna kobieta. Pani ok. 160 cm wzrostu z delikatnym brzuszkiem, ale całkiem zgrabnymi nogami. Jednym słowem typowe jabłuszko. Chcę zacząć rozgrzewkę, ale nie mogę, bo Pani zajęła całe miejsce przed lustrem, aby przyjąć odpowiednią pozę do zdjęcia. Dama ustawia się bokiem, podwija szorty tak, aby delikatnie było widać pośladek (och, ten niesforny pośladek <chichot>). Możecie wierzyć albo nie, ale podciągnięcie szortów optycznie uwydatnia tyłek. Wiem, widziałam. Pośladki w całości zakryte nie są już tak efektowne. No więc Pani staje bokiem, a barki delikatnie kieruje frontem do lustra. Widać, że nie jest amatorką, ponieważ cwana ma ustawiony telefon w taki sposób, że przedramię, w kącie 90* zakrywa brzuszek. Pani wypina pierś do przodu (a jak wiemy, kobiety w typie jabłka mają czym oddychać) i zaczyna się sesja. Raz uśmiech, raz delikatnie rozchylone wargi, żeby dodatkowo wyszczuplić owal twarzy. Kilka minut i mamy to! Jak już będę fit, też tak będę robiła, a co!

Powiew normalności na Instagramie

Szczęśliwie, w tym przybytku Szatana można znaleźć kobiety, które zachowały zdrowe podejście do tego całego szaleństwa. Ciekawe jest to, że są to kobiety, które regularnie ćwiczą, zdrowo się odżywiają, no i są naprawdę FIT. Żeby nie być gołosłowną kilka przykładów:

kaja_sbn - Instagram - zdjęcie

kaja_sbn/zdjęcie: Instagram

Tu wspomnę, że Kaję śledzę od jakiegoś czasu i przyznam, że to świetna dziewczyna. Kaja prowadzi też kanał na You Tube „Dźwigaj dziewczyno” – polecam dziewczyną, które chciały by porobić na siłowni coś innego niż cardio 😉

A tu inne przykłady Reality vs. Instagram

kaja_sbn - Instagram - zdjęcie

siwa_oliwia/zdjęcie: Instagram

laudayton - Insatagram - zdjecie

laudayton/zdjęcie: Instagram

theresaknguyen - Instagram - zdjęcie

theresaknguyen/zdjęcie: Instagram

Social media to świetna zabawa i warto czerpać  nich inspirację i motywację, ale nie można dać się zwariować. Pamiętaj, na Instagramie każdy pokazuje Ci to, co chce pokazać i wybiera do tego jak najlepszy sposób. Jest niewiele osób, które mają odwagę pokazać rzeczywistość. Myślę, że własnie tak odważne osoby warto śledzić.

Podobało się?

← Previous post

Next post →

4 Comments

  1. To prawda,mało kto pokazuje się w sposób niekorzystny. Nawet te niby nieogarnięte zdjęcia są tak robione,żeby to było ładne nieogarnięcie.

  2. Dżoana

    Każdy stara się wystawić dobrego pysiorka do zdjęcia (lub jak się ostatnio dowiedziałam: trza mieć swą minę nr 5, która w każdym świetle wygląda dobrze, jednak zawsze jest taka sama). Stąd też są takie problemy akceptu zdjęć kolektywnych z wyjazdów. A po co, naturalny ryjec i dynamika foty robi robotę. Pozowane zdjęcia są nudne. Im bardziej niestandardowe i niepozowane foto, tym naturalniejsze i tym lepsze. Szczególnie, że ludzie pozujący mają tendencję do przyjmowania póz, które już podpatrzyli. Czyli odbiorca widzi to samo po raz – załóżmy – co najmniej setny lub tysięczny. Wystarczy przescrollować feja i się widzi kilka identycznych fot dziennie. Nie ma tam prawdy, której ja szukam. I tu nie chodzi o fotki z siłowni only. Tylko o to, co jest fajnym uchwyceniem momentu.

    • W sumie to ciekawe… Mamy ciągły dostęp do aparatu fotograficznego i zawsze te same pozy i miny. Więcej się działo na zdjęciach z aparatów analogowych, ale wtedy wiadomo – każda klatka na kliszy była na wagę złota 🙂 Faktycznie, nie ma dynamiki i różnorodności na zdjęciach. Dżoana, powinnaś prowadzić kursy „jak wykonywać oryginalne, dynamiczne zdjęcia”. Wyczuwam tu hajs 🙂

Dodaj komentarz

RSS
Facebook
Facebook
PINTEREST
PINTEREST
INSTAGRAM